Macierzyństwo w Internecie

Bycie mamą w XXI wieku potrafi być trudne – z jednej strony mamy ogromną ilość ułatwień, technologii, gadżetów, które sprawiają że codzienne czynności są łatwiejsze. Mamy też dostęp do wiedzy, której kiedyś brakowało. Na wyciągnięcie ręki są najnowsze badania, artykuły tworzone przez specjalistów, książki o tematyce dziecięcej. Również media społecznościowe sprawiają, że możemy mieć prawie bezpośredni kontakt z ludźmi, którzy w swoich dziedzinach mają ogromną wiedzę i często chcą się nią dzielić zupełnie za darmo.

 Z drugiej strony ten ogrom wiadomości może przytłaczać. W internecie aż roi się od domorosłych specjalistów, którzy po kilku przeczytanych artykułach czują, że posiedli wystarczającą wiedzę na dany temat, aby swoimi radami raczyć wszystkich dookoła. Na pewno słyszeliście kiedyś powiedzenie, że najlepiej wychowuje się cudze dzieci? Moim zdaniem to najszczersza prawda 🙂 O ile łatwiej jest zauważyć, że córka sąsiadki siadła z nogami w literkę „W”, a matka ignorantka pozwoliła jej tak przesiedzieć całe dwie minuty? Syn znajomych je zdecydowanie za dużo słodyczy, koleżanka posadziła niesiadające dziecko do zdjęcia, a synowa kuzynki ciotki nawet nie słyszała o BLW. Nie wspomnę nawet o standardowych tematach rozgrzewających do czerwoności internetowe tłumy, jak karmienie mlekiem modyfikowanym, długie karmienie piersią, noszenie w nosidle, poród CC kontra SN.

Biada temu, kto zagłębi się zbyt daleko w forumowe tematy lub wojenki w komentarzach. Więc jeżeli kiedykolwiek zdarzyło Ci się poczuć gorzej, bo ktoś skrytykował Twój styl rodzicielstwa, albo przeczytałaś wyniki najnowszych badań nad dzieckiem, które zaprzeczają kompletnie temu co do tej pory robiłaś. Jeżeli słuchasz pani z Internetu, która opowiada o tym jak jej 3-latek, który nie widział na oczy YouTuba, po przeczytaniu wieczornej lektury siada do gry na fortepianie. Jeśli czujesz się źle, bo koleżanka zachwala na forum efekty BLW, a Ty wybrałaś karmienie łyżeczką. Jeśli męczą Cię komentarze o odpieluchowaniu, kiedy czujesz że Twoje dziecko nie jest na nie gotowe. Jeśli wydaje Ci się, że inne mamy robią dużo więcej i są przy tym mniej zmęczone. To chciałabym Ci powiedzieć – wszystkie mamy tak samo! A właściwie to chciałabym nalać Ci kieliszek wina i pokazać kilka ulubionych memów na temat bycia rodzicem, bo to zawsze poprawia humor.

Nie bez powodu piszę to z taką pewnością – sama wpadam w tą pułapkę dość często. Kiedyś nawet pracując już kilka lat jako niania, byłam tą mądralą, która wiedziała wszystko o wychowywaniu dzieci (wszystkich, których zdążyłam wtedy uraczyć moimi mądrościami szczerze przepraszam i zapewniam, że macierzyństwo zweryfikowało wiele moich teorii :)). Dlatego teraz staram się odkupić moje winy – chciałabym tworzyć takie miejsce w Internecie, które nie tylko pokaże Wam kilka inspiracji na spędzanie czasu z dzieckiem, ale też przekona, że to OK nie ogarniać wszystkiego. Że można jednego dnia oglądać webinar na temat dziecięcych emocji i przygotowywać rozwijające zabawy, a drugiego puścić dziecku bajkę i zamówić na obiad pizzę. Wszyscy jesteśmy ludźmi, cieszmy się bardziej z małych sukcesów, zamiast ciągle piętnować własne porażki.

Tymczasem, zadbaj o to, aby to co oglądasz w Internecie nie przytłaczało Cię. I pamiętaj – to Ty masz się z tym czuć dobrze, jeżeli ktoś negatywnie wpływa na Twoje samopoczucie, to nie zastanawiaj się, czy jest to z odpowiednich powodów. Jeżeli denerwuje Cię, że oglądasz u kogoś wiecznie posprzątane mieszkanie i nie czerpiesz od takiej osoby nic pozytywnego, a powoduje to u Ciebie jedynie wyrzuty sumienia – przestań obserwować! To nic złego, po prostu nie Twoje klimaty. Założę się, że czas który spędzasz w mediach społecznościowych to Twój czas wolny – nie marnuj go więc na negatywne emocje.

Na koniec chciałabym Wam polecić kilka moich ulubionych miejsc w sieci. Takich, które niosą za sobą coś wartościowego, ale nigdy nie sprawiają, że czuję się gorsza. Wręcz przeciwnie – pokazują realia bycia rodzicem, z jego wzlotami i upadkami. Bardzo cenię je za merytorykę, ale przede wszystkim normalność.

  • Mataja – ogromna dawka wiedzy, najnowsze badania zinterpretowane „po ludzku” i naukowe podejście do rodzicielstwa. To wszystko pokazane z ogromnym dystansem, wrażliwością na problemy innych mam, dawką humoru i takiego zwyczajnego pokrzepienia.
  • Blog Ojciec – bardzo polecam książkę Kamila „Idealny rodzic nie istnieje”. Do tego bardzo mądre podejście do bycia rodzicem, świetne relacje na Instagramie, no i memy! Najprawdziwsze i najśmieszniejsze 😉
  • Mamologia – Ola w bardzo mądry sposób opowiada o emocjach dzieci i o budowaniu fajnej relacji rodzic – dziecko. Zawsze robi to bez oceniania, z ogromnym zrozumieniem tego, jak ciężko czasem zachować się w określony sposób oraz zawsze przypominając, że jesteśmy tylko ludźmi, a błędy się zdarzają.

Chętnie też poczytam o Waszych propozycjach – miejscach w sieci, z którymi się identyfikujecie i które powodują na Waszej twarzy uśmiech, albo taką myśl „mam dokładnie tak samo!”.

Trzymajcie się i pamiętajcie – jesteście świetnymi mamami!

Kasia

Podziel się
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

3 Responses

  1. Super tekst , gratuluję
    Sporo w tym prawdy ze trudno wychowywać dzieci w dzisiejszych czasach, nasze mamy mimo ze miały mniej tych wszystkich “udogodnień ” to żyły spokojniej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *